Światowy Dzień Turystyki w Londynie

We provide professional, efficient employees 24 hours a dayW ten piątek, 27 września odbędzie się kolejna już demonstracja członków związku zawodowego Unite The Union wzywająca właścicieli londyńskich hoteli do zapewnienia swoim pracownikom godzinowej stawki London Living Wage, która wynosi obecnie 8,55F. Demonstracja ma również na celu podkreślenie niskich płac w zamian za  nieludzko ciężką prace, zastraszanie pracowników, odmawianie prawa do wolnego zrzeszania się w związkach zawodowych i fatalne warunki pracy w sektorze usług.

Powodem wyboru tej właśnie daty jest fakt, iż jest to dzień wyznaczony przez Organizację Narodów Zjednoczonych jako Światowy Dzień Turystyki. W tym dniu chcemy wyróżnić dwa główne hotele, które podpisały protokół ONZ, zobowiązujący je do przestrzegania pewnych zasad, których w naszym rozeznaniu nie przestrzegają.

W związku z tym chcemy podkreślić tę hipokryzję rzekomo dobrej woli właścicieli hoteli. Demonstracja odbędzie się w okolicy Green Park od 16:30 do 18:30. Jeśli jesteś w stanie dołączyć do nas prosimy o kontakt { w kwestii szczegółów prosimy o kontakt z redakcja lub biurem Unite The Union}

Podczas naszej ostatniej demonstracji mającej miejsce przed hotelem Hilton London Bridge w dniu 8 sierpnia, w imieniu nisko opłacanych pracowników zatrudnionych w londyńskich hotelach, restauracja, barach, klubach, pubach, przedstawiciel związku zawodowego  Unite The Union wręczył merostwu w Ratuszu nasze postulaty.
Wszyscy pracownicy sektora usług zasługują na taka godzinową stawkę płacy, za którą będzie ich stać na godne życie a nie jak obecnie na marna wegetacje.

Światowy Dzień Turystyki – 27 wrzesień. Zapewne nie wszyscy przyjeżdżający tu z całego świata posiadają w Londynie rodzinę u której mogą spędzić kilka dni. Znakomita większość z nich lokuje się w tutejszych hotelach, stołuje w londyńskich  restauracjach, popija rozluźniające trunki w miejscowych pubach czy klubach, a wiec jest obsługiwana przez rzesze miejscowych pracowników.

Zatem tym bardziej podczas Światowego Dnia Turystyki należałoby głośno i wyraźnie wspomnieć o tych , którzy sprawiają, ze turyści czuja się tu w Londynie dobrze, ze chcą tu wracać, napełniając nota bene co roku i tak już wypchane do granic możliwości kieszenie właścicieli hoteli. Mowie o pracownikach sektora usług, którzy pomimo ogromnego wkładu zarówno w rozwój miasta, jak również, a może głównie- w zarobki ogromnych korporacji są traktowani przez swych pracodawców zbijających krocie na biznesie turystycznym, jako wyjątkowo uciążliwe i w zasadzie zbędne koszty pracy. Jako zasoby ludzkie łatwe do wymiany w razie całkowitego wyeksploatowania.

Każdego roku organizacja ONZ wyznacza 27 września jako Światowy Dzień Turystyki. Biorąc pod uwagę fakt iż Londyn jest jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc w Europie, jednym z atrakcyjniejszych miejsc turystycznych na świecie można pomyśleć, że będzie to dzień wyjątkowy szczególnie dla osób zatrudnionych w tym sektorze.
Nasuwa się wiec pytanie- dlaczego protestują zamiast świętować, celebrować ten wyjątkowy dla nich dzień?
Według danych które posiada związek zawodowy Unite The Union już w pierwszym kwartale tego roku sektor turystyki w Londynie przyjął 3,4 mln turystów zagranicznych, jest to wzrost o 4,2%  w stosunku do tego samego okresu w ubiegłym roku, generujący zyski 2,1 mld funtów, do 11,5% więcej w porównaniu do ogromnych zysków odnotowanych w zeszłym roku podczas Igrzysk Olimpijskich i innych ważnych wydarzeń. Z powodu wyjątkowo pięknego, słonecznego lata tego roku liczba ta nadal rośnie, generując coraz większe zyski dla hoteli i restauracji.

Oczywiście powinniśmy się cieszyć ze stałego wzrostu liczby osób odwiedzających Londyn, dzięki którym rynek pracy teoretycznie- powinien się rozszerzać i generować coraz więcej miejsc pracy adekwatnie do zwiększającej się liczby turystów odwiedzających Londyn, a zatem i coraz wyższe place. Ale czy tak jest rzeczywiście? Nie. Liczba miejsc pracy z roku na rok maleje, zarobki również. Wiec gdzie tkwi problem?

To, ze pracownicy sektora hotelowego i gastronomii maja ogromny wkład dla pozytywnych doświadczeń zagranicznych turystów odwiedzających Londyn jest niezaprzeczalny. Trudno sobie wyobrazić, ze osoba przyjeżdżająca do Londynu sama sobie pościeli łóżko w hotelowym pokoju, ugotuje sobie i swojej rodzinie posiłki korzystając z restauracyjnej kuchni, zapewni sobie wszelkie niezbędne wygody, tak jak robi to we własnym domu. Pracownicy sektora usług przyjmują gości życzliwie i z troska dbając o to by każdy z nich był zadowolony ze spędzonego tu czasu,  wnoszą bagaże, gotują, podają jedzenie na czas, sprzątają ich pokoje, służą rada i informacja w razie potrzeby . Bez ich wysiłków i ciężkiej pracy Londyn nie byłby tak atrakcyjnym miejscem dla turystów i prawdopodobnie wielu z nich nie przyjechałaby tu po raz kolejny a miasto nie osiągnęłoby tak rekordowej liczby powracających gości, jaka przeżywa obecnie.

Jednak pomimo tego iż pracownicy bardzo ciężko pracują na wspaniały wizerunek londyńskich hoteli i restauracji, wypracowując dla nich ogromne zyski, nie są za to w żaden sposób nagradzani, doceniani za ich wkład w sukces firmy. Nie otrzymają żadnego realnego udziału wynikającego ze stale zwiększającego się sukcesu finansowego ogromnych sieci hotelowych i restauracji, sukcesu zwiększającego się dzięki ich coraz cięższej pracy.W zamian za to liczba miejsc pracy z roku na rok maleje, zarobki również. Pracownicy są obarczani praca przeznaczona dla dwóch lub trzech osób- za jedna i ta sama wypłatę. Normy są stale zwiększane do wręcz niewykonalnych, czas pracy nielegalnie wydłużany do granic fizycznej wydolności i psychicznej wytrzymałości człowieka. Mobbing, zastraszanie, poniżanie, obcinanie premii i dniówek, rekwirowanie urlopów wypoczynkowych i niemożność skorzystania z urlopu chorobowego to tylko wierzchołek góry lodowej, jaka jest wyzysk pracowników w sektorze hotelowym- to jest podziękowanie naszych pracodawców za ich wciąż rosnące bogactwo.

Obecnie nie ma pracodawcy w sektorze hotelarskim w Londynie, który z własnej woli płaci swoim pracownikom stawkę London Living Wage w wysokości 8,55F za godzinę. Rzesze pracowników zmuszone są żyć za niewiele więcej niż płaca minimalna w wysokości 6,19F będąc  przez to zależni od dodatkowych świadczeń państwowych,o co zresztą rzad brytyjski ma coraz większe pretensje- oczywiście do pracowników a nie do pracodawców, których stać na płacenie stawek adekwatnych do ogromnego nakładu pracy, dzięki którym ich pracownicy nie byliby zmuszeni korzystać z pomocy państwa aby utrzymać siebie i swoje rodziny. Wiele raportów wskazuje na to, iż pracownicy cierpią z powodu zamrożenia płac, cięcia płac, z powodu ciągłych ataków na warunki ich zatrudnienia i głęboko już zakorzenioną kulturę { o ile można to nazwać kulturą} przemocy i molestowania w miejscu pracy, służącą pracodawcom jako skuteczna metoda dyscyplinowania pracowników i wymuszania na nich nadludzkiej wręcz wydajności, w celu zwiększania jedynie swoich własnych zysków kosztem nas- pracowników, kosztem zarówno fizycznym, materialnym jak i psychicznym.

Nasze protesty 27 września skupia się na na dwóch hotelach { informacja dotycząca hoteli do wiadomości w biurze Unite The Union }. Żaden z tych hoteli nie płaci swoim pracownikom London Living Wage, pomimo obietnic wprowadzenia tej stawki.
Oba hotele są sygnatariuszami ONZ Global Compact. Pracodawcy, którzy są sygnatariuszami tej umowy  przyjęli międzynarodowe zobowiązanie do wprowadzenia norm przyzwoitości, w tym:

– ochrona praw pracowników do swobodnego zrzeszania się i prawa do negocjacji zbiorowych.

– zniesienie dyskryminacji w zakresie zatrudnienia i pracy.

Powinniśmy zatem spodziewać się, że pracownicy w hotelach globalnych firm, które zobowiązały się przestrzegać tych zasad, będą traktowani w zgodzie z duchem i intencją tych zasad mając lepsze warunki pracy i płace niż ich koledzy pracujący dla pracodawców zdecydowanie mniej oświeconych. Doświadczenie Unite i naszych członków, którzy pracują w tych hotelach sugeruje, że niestety tak nie jest.
Zatem jak widać sytuacja w sektorze usług wygląda dość nieciekawie i pomimo tego, ze mamy po swojej stronie duże organizacje, niewielkie są szanse na zmiany, jeśli sami pracownicy nie zaczną o nie walczyć.

Nikt nie jest w stanie tego zmienić w naszym imieniu, jeśli nie będzie miał naszego głosu, naszego poparcia, naszego uczestnictwa i naszego działania w całym procesie zmian.

Serdecznie zapraszam na piątkową demonstracje na Green Park tych wszystkich, którzy nie godzą się na sukcesywne pogarszanie warunków płacy i pracy zmierzające raźnym krokiem do rychłego niewolnictwa…

Na zakończenie pytanie retoryczne- na jakim pułapie znajduje się Twoja stawka godzinowa?

Krajowa płaca minimalna = 6.19 F na godzinę

London Living Wage = 8.55 F na godzinę

Średnia płaca w Londynie = 14.54 F na godzinę

Dowiedz się więcej informacji na temat działalności Unite The Union w branży hotelarsko-gastronomicznej w Londynie.

http://www.hotelworkers.org.uk/

Do zobaczenia w piatek 27 wrzesnia o godz. 16:00 pod stacja metra Green Park.

Barbara Pokryszka

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Newsy i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s