Nie żyje Bob Crow – sekretarz RMT!

bob-crowWracając zmęczony z pracy wchodząc na stację metra mimowolnie spojrzałem na tablicę ogłoszeń i stanąłem jak wryty. Napis wykonany markerem głosił: R.I.P. Bob Crow 13.06.1961 – 11.03.2014. Pomimo mojej niechęci do biurokratycznych związków i pełnoetatowych związkowców, zawsze szanowałem związek RMT za jego bezkompromisowość i bojowy charakter. Bob Crow, który został sekretarzem związku w 2002 był znienawidzony przez media i polityków, lecz z roku na rok ciągle wybierany przez związkowców na ich przedstawiciela. Urodzony w robotniczej rodzinie w londyńskiej dzielnicy Shadwell, Bob w wieku 16 lat zaczął pracować przy trakcjach kolejowych londyńskiego metra. W wieku 20 lat wybrany został przez załogę na reprezentanta związku NUR (National Union of Railwaymen). Za młodu był komunistą, później socjalistą, lecz rozczarowany partiami politycznymi przez ostatnie lata pozostał bezpartyjny. Przez ponad 30 lat bezkompromisowo walczył w obronie pracowników, uczestnicząc czynnie w strajkach, pikietach i konfliktach pracowniczych. Bob był zwolennikiem demokratyzacji zarówno w sferze ekonomicznej, jak i politycznej. Od kiedy został sekretarzem RMT związek został najszybciej rozwijającym się związkiem w Wielkiej Brytanii, gdzie do związku dołączyło za jego kadencji ponad 20 000 członków. Crow był zaciekłym przeciwnikiem Partii Pracy, którą uważał za zdrajczynię ludzi pracy i nie zgadzał się na jej finansowanie z kasy związkowej. Krytykował Tony’ego Blaira i jego gabinet za udział w wojnie w Iraku i neoliberalną politykę. Pomimo następującej od lat 90-tych sukcesywnej prywatyzacji metra i jego infrastruktury, RMT bezkompromisowo walczyło przeciwko umowom śmieciowym, zwolnieniom i cięciom budżetowym godzącym w bezpieczeństwo pracy. Crow stał się wrogiem nr 1 neoliberalnej i konserwatywnej prasy, która portretowała go jako „samolubnego szantażystę, który szkodzi londyńczykom dla prywatnych zysków związkowców”. Nic bardziej błędnego. To dzięki RcrowMT zwiększyło się bezpieczeństwo w londyńskim metrze – nie tylko dla pracowników – ale przede wszystkim dla pasażerów. W świecie śmieciowych umów i strachu przed utratą pracy, członkowie RMT mogą jako jedni z niewielu pochwalić się płatnymi urlopami, pracą na kontraktach czy świadczeniami socjalnymi. Pomimo związkowych zarobków Boba i tego, że mimo wszystko był pełnoetatowym związkowcem, ściągam czapkę z głowy i oddaje mu szacunek, bo był prawdziwym człowiekiem pracy, człowiekiem który całe życie poświęcił walce nie tylko w obronie związkowców, ale również o poprawę życia mieszkańców Londynu i reszty Wielkiej Brytanii. Spoczywaj w pokoju Bob.

Związkowiec

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Newsy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s